To już 20. wtorek w muzyce i z tej okazji zabieram Was w małą podróż w czasie do Paryża lat ubiegłego wieku. Dziś w centrum uwagi jest Barbara (1930-1997) i jest to okazja, aby przypomnieć niektóre z jej piosenek, które stały się klasykami francuskiej chanson: „Nantes”, „l’Aigle noir”, „Göttingen” (hymn na cześć pokoju i przyjaźni francusko-niemieckiej) i „Marienbad”.
Biografia na jej stronie wikipedii jest ogromna, ale wciąż możemy zapamiętać kilka fragmentów.
Pierwotnie kierująca się w stronę kariery pianistki, Monique Serf została zmuszona do rezygnacji, gdy na jej prawej dłoni odkryto torbiel. Jej rodzice obiecali jej lekcje śpiewu jako rekompensatę i wydaje się, że młoda Monique wiedziała, jak się odbić, ponieważ oto była z zupełnie nowym powołaniem: później zdecydowano, że będzie „śpiewającą pianistką”. Zdeterminowana, aby się przebić, przeniosła się do Belgii w 1950 roku, gdzie zaczęła śpiewać w kabaretach pod pseudonimem Barbara Brodi. W tym czasie poznała Jacquesa Brela, który również próbował wyrobić sobie markę i często odwiedzał te same kabarety. Był to początek nienagannej przyjaźni i współpracy, która pozostała nieprzerwana aż do śmierci piosenkarki.
W 1955 roku wróciła do Paryża, gdzie została zauważona i wyprodukowała swój pierwszy singiel „La Chanteuse de minuit”. W 1964 roku ukazał się jej pierwszy album Philipsa, „Barbara chante Barbara”. Odniósł on natychmiastowy sukces, zdobywając nagrodę Académie Charles-Cros. Zrobiła również kilka wypadów do teatru i kina, pojawiając się w filmach Franz i L’Oiseau rare.
Déjà le 20 ème mardi en musique, et pour fêter ça, je vous propose un petit voyage dans le temps, direction … Paris, dans les années 1950. Aujourd’hui, c’est Barbara (1930-1997) qui est à l’honneur, et c’est l’occasion de rappeler quelques-uns de ses titres devenus des classiques de la chanson française : « Nantes », « l’Aigle noir », « Göttingen » (hymne à la paix et à l’amitié franco-allemande ») ou encore « Marienbad ».
👉 La biographie de sa page Wikipédia est immense, mais on peut tout de même retenir quelques éléments.
Alors qu’elle se destinait à une carrière de pianiste, Monique Serf est forcée d’y renoncer lorsqu’on lui découvre un kyste à la main droite. Ses parents lui promettent alors des cours de chants en guise de compensation, et il faut croire que la jeune Monique sait rebondir, puisque la voilà avec une vocation toute neuve : plus tard, c’est décidé, elle sera « pianiste chantante ». Résolue à percer, elle s’installe en Belgique en 1950, où elle commence à chanter dans des cabarets sous le nom de Barbara Brodi. C’est à cette époque qu’elle rencontre Jacques Brel, qui tente lui aussi de se faire une réputation et fréquente les mêmes cabarets. Naît alors une amitié et une collaboration indéfectible, que rien n’entachera jusqu’à la mort du chanteur.
En 1955, elle retourne à Paris, où elle se fait remarquer et produit son premier 45 tours, « La Chanteuse de minuit ». En 1964, c’est au tour de son premier album Philips, « Barbara chante Barbara » d’être publié. Le succès est immédiat, et l’album obtient le prix de l’Académie Charles-
Cros. Elle fait aussi quelques incursions au théâtre et au cinéma : elle est ainsi à l’affiche des films Franz ou L’Oiseau rare.